wtorek, 31 maja 2016

Wirus jeszcze nie umarł

Witajcie w ten wtorkowy wieczorek! Jak głosi tytuł jeszcze żyję, ale niestety nie mam laptopa (dziękuję mojej fantastycznej siostrze za pomoc w dobiciu ładowarki -_-)... No nie ważne. Mam zaczęty jeden post, planowany co prawda na kwiecień, dwa one shoty shounen-ai są prawie gotowe, więc jeśli tylko przybędzie ma nowa ładowarka podręczę was nimi... No w sumie to tyle mam nadzieję, że te nieśmiałe osóbki, które coś przeczytały, ale bały się klawiatury nie zapomną o biadnym Wirusie i za jakiś czas znowu zawitają w tej niewielkiej galaktyce... 
Do zobaczenia! (;_;)/