środa, 30 września 2015

Odrobina prywatnych rozmyśleń, czyli Świat widziany oczami drobnoustroju...Dlaczego ludzie gardzą jesienią?


Tak więc dzisiaj coś z innej beczki. 
Zrobię nową serię. 
Mianowicie:
 Świat oczami drobnoustroju. 
Dzisiejszy temat to: Dlaczego ludzie nie lubią jesieni?
Postanowiłam poruszyć ten temat, ponieważ naprawdę wiele osób nie znosi tejże właśnie pory roku. Większość z nich to zrozpaczeni uczniowie i studenci, którzy są zmuszeni wrócić do jakże cudownych i wspaniałych placówek edukacyjnych. Inni zaś gardzą jesienią przez brak słońca, deszcz i ponurą atmosferę.
Naprawdę podoba mi się to zdjęcie. Ta droga wręcz krzyczy pobiegaj po mnie...
Ja osobiście jesień uwielbiam. Kocham deszcz, wiatr, oraz to, że w końcu można wyjść z domu w czapce, grubym swetrze, z mniejszą ilością kremu z filtrem na twarzy i ludzie nie będą się na ciebie dziwnie patrzeć. 
Moje trzy ulubione kubeczki
Jesień jest naprawdę inspirująca i skłania mnie do wielu przemyśleń. 
Dodatkowo czyż nie jest przyjemnie usiąść gdzieś sobie z ciepłą herbatką, kawą, czy kakałkiem, zapalić kilka zapachowych świeczuszek i napisać coś?
Dla mnie to najlepsza rozrywka! 
Co najzabawniejsze świeczka o zapachu lata pachnie jak żelki...
Zwykle w jesiennym okresie z reguły przez pogodę i brak czasu ludzie siedzą w domu i rezygnują z ruchu, zapominając, że podczas wysiłku wydziela się hormon szczęścia, czyli endorfina. Dlatego tyłki z kanap i idziemy na spacer! 
Na koniec kilka zdjęć...
Wbijamy się w kurteczki, sweterki, wygodne butki, łapiemy słuchawki i idziemy w las!






Jesienna playlista
Tak właściwie to naprawdę nie mam takiej playlisty, ale pomyślałam, że kilka piosenek kojarzących mi się z tą porą roku mogę dodać.
Nie pytajcie czemu akurat te... po prostu tak mi się skojarzyły.
the Gazette - Pledge 

EXO - Baby don't cry

OST z dramy I miss you

Przy tym MV nie da zapomnieć się o naszych fantastycznych szkółkach i uczelniach
Bang Yong Guk & ZELO - Never Give Up

the Gazette - Shiikureta haru kawarenu haru

Davichi - Turtle

Lee Seung Gi - Return

Tyle wystarczy reszta kiedy indziej. 

sobota, 19 września 2015

Strach jest przyczyną twoich duszności.

Wirus wita w tę piękną noc!
Moja wena czasami mnie nawiedza, ale niektórych rzeczy jakoś mi się nie widzi wrzucać...
Mam nadzieję, że zaczniecie komentować...
Zakochałam się w trzech kropeczkach wybaczcie m (_ _) m

†††


Siedziała skoncentrowana nad kolejnym tekstem. Pochylała się nad hotelowym biurkiem, wystukując rytm długopisem. Niewielka lampka oświetlała jej twarz, na której malowało się skupienie. Grzywkę spięła na czubku głowy w niewielkiego kucyczka. Na nosie miała czarno-białe okulary z zerowymi szkłami. Uśmiechnąłem się pod nosem, podchodząc po cichu na palcach do stolika nocnego, w celu wzięcia z niego telefonu.
-Yuta-chan.-usłyszałem jej cichutki, lekko zachrypnięty głosik.
-Tak?
Nic nie mówiąc wyciągnęła w moją stronę, niewielką i delikatną rękę. Złapałem ją podchodząc do dziewczyny. Nie wstając z krzesła wtuliła się w mój bok. Objąłem ją głaszcząc delikatnie po plecach, tak delikatnie jakby była z kruchej i cennej porcelany, która przez każdy mocniejszy dotyk mogłaby rozpaść się w drobny mak. Zamienić piękny księżycowy pył. Cmoknąłem dziewczynę w czubek głowy, zaciągając się jej cudownym zapachem maliny i kwiatu wiśni. Trwaliśmy tak przez dłuższą chwilę. Niestety coraz bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że to przy niej jest moje miejsce. Przy tej maleńkiej, drobniutkiej, błękitnowłosej istotce. Przy mojej przyjaciółce.
-Ładnie pachniesz.-wymamrotała w moją koszulkę.
Nie tak ładnie jak ty. Uśmiechnąłem się, spoglądając przez jej ramie na zapisaną kartkę notatnika.
-Jak ci idzie?-kucnąłem obok jej krzesła.
Spojrzała mi w oczy. W jej tęczówkach tańczyły radosne iskierki. Złapała moją dłoń, zgarnęła zeszyt, zgasiła lampkę i skierowała się w stronę łóżka. Wpakowała się pod kocyk ciągnąc mnie za sobą.
Oparłem się o wezgłowie, na co dziewczyny wsparła się o moją klatkę piersiową, ponownie w nią wtulając. Otworzyła notatnik, wyjęła z niego kilka kartek i rozłożyła je wokół nas.
-Skończyłam pisać piosenki na album. Uważam, że Horizon wyszła mi najlepiej.-mówiła z dziecięcą wręcz radością-Ta powinna ci się spodobać. Najwięcej w niej solówek na werblach i...
Opowiadała mi o tekstach, tłumaczyła ich znaczenie, wystukiwała melodie. Była przy tym taka naturalna i niewinna zarazem. Objąłem ją szczelniej, znowu zaciągając się tym cudownym zapachem. Po godzinie jej głos powoli tracił na sile, aż w końcu zamienił się w spokojny miarowy oddech. Głowa opadła bezwładnie na moje ramię. Pozbierałem zapisane równym pismem kartki i schowałem je do zeszytu, po czym odłożyłem go na szafkę. Ułożyłem głowę dziewczyny na swoich kolanach, zdjąłem jej okulary i opatuliłem drobne ciałko kołdrą.
-Kocham cię Yuta... braciszku*.-wymamrotała przez sen.
-Ja ciebie też.-szepnąłem-Śpij aniołku.-dodałem gasząc lampkę nad łóżkiem.
Strach kontrolujący twój mózg.
Zbyt wiele niewypowiedzianych słów.
Przemilczanych przez całą wieczność.
Zapach chemicznych kwiatów i owoców wypełnia cały pokój, dusząc twoje serce.
Strach przed prawdą.
Strach przed nieznanym i tak zwyciężą, zamykając cię w swoich syntetycznych sidłach.
Będziesz milczał dopóki nie wydasz ostatniego chrapliwego oddechu, który będzie brzmiał jak ciche „Kocham cię”.
Dwa słowa będące zapowiedzią początku i końca.

*pisząc braciszku nie miałam na myśli, że są rodzeństwem tylko, że ich relacje przyjaciel-przyjaciółka są na tyle mocne i długie, iż można by je porównać do relacji brat-siostra.
Uff dałam radę! Mam nadzieję, że się wszyscy połapali o co chodzi...
Wirus bez odbioru! Kampania spocznij! (no tak nie posiadam takowej... Eww... (T_T))



niedziela, 6 września 2015

Zacznijmy od nowa...

Tak więc dobry Wirus się kłania. 
Wybaczcie nieobecność, ale nie miałam zapału. W sumie to i tak tylko jedna osoba komentuje, więc co się będę wysilać... 
Osobo wiedz, że jesteś dla mnie bardzo ważna. 
Za wygląd dziękuję mojej koleżance Marysi (brawa dla niej), jeszcze kilka rzeczy ulegnie zmianie. Dodatkowo wprowadzam zasadę trzech komentarzy...(pomysł zawalony z kilku blogów, spodobał mi się, więc biorę)
Tak więc jeśli pod jednym postem nie będzie minimum trzech komentarzy nie dodaje kolejnej części. Wiem, że to wymuszenie, ale co tam. Wierzę w was! Dacie radę! 
To w sumie tyle Exodusa zawieszam, Gege mam zamiar dokończyć, biorę się za kilka innych opowiadań....
Bądźcie cierpliwi! Wirus życzy spokojnej nocy!