Yoyoyo
człowieki!
Przepraszam
za nieobecność i sporę zaniedbanie bloga, ale teraz jestem
zawalona nauką. Te stosy książek piętrzą się aż pod sam sufit.
Dzisiaj
podręczę was czymś innym. Muahahahaha jestem taka zła kekeke.
Ponieważ
na blogu miało być dużo różnych rzeczy, przystopuje na razie z
opowiadaniami (niestety ma wena gdzieś zwiała, mam podejrzenia, że
zamknęła się w mojej szafie). Tak więc prezentuje wam mój
nieudolny eee... Kimbap??
Ps. Jeśli wena nie wyjdzie z szafy zamiast opowiadania dodam post o innej tematyce ^^
Miłego czytania!
***
Niby potrafię ugotować, ale sądzę, że każdy koreański kucharzeł zadźgałby mnie tępą łyżką. Niestety nie potrafię ładnie zwinąć wodorostów. To, że masz "profesjonalną" matę do sushi nie oznacza, że jesteś "profesjonalnym" kucharzełem (a szkoda).
Rolki są z pastą z tuńczyka, wędzonym łososiem, papryką i ogórkiem.
![]() |
| Lubię się pobawić tymi uroczymi naklejkami |
![]() | |
|
![]() | ||
| W wersji z artystycznym filtrem kekeke |
Mam nadzieję, że nie wyśmieliście jakoś strasznie mojego Kimbabiku.



Zjadłabym *.*
OdpowiedzUsuń