piątek, 1 maja 2015

Exodus Prolog

Jako, że przywitanie już było przydałoby się coś dodać. 
Jest to bardziej parodia i nie należy jej brać na poważnie. Nie jestem zbyt dobra w nadawaniu tytułów moim opowiadaniom, więc nie zdziwcie się tytuł nie będzie pasował do opowiadania he he.To tyle.
Miłego czytania.

***
Słowo na dzień dobry
Poniższa historia ma niewielki związek z oryginalną wersją Tokyo Ghoula. Budowa ciała ghouli została zmieniona na potrzebę opowiadania. Autor nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne, zdrowotne i psychiczne powstałe po przeczytaniu.

*** 
Exodus
 
Prolog
Jest niebezpieczna. Moje uczucia przewracają się niczym domino. Jedynym moim wyjściem jest ucieczka. Czuję się opętany. Omamiony. Zamknięty. Związany. Pozbawiony wolności. Nie mogę bez niej przetrwać. Kiedy jej nie ma, czuję się jak król, który stracił królestwo. Jest niebezpieczna. Nie mam wyjścia...
Brązowe długie włosy, jasna cera, duże, czarne oczy, zgrabny nosek, malutkie usta. Wyglądała jak porcelanowa lalka. Była idealna. Przypominała anioła, ale ja wiedziałem kim naprawdę była. Wiedziałem, że jej uroczy wygląd jest tylko fasadą. Maską. Zwykłym oszustwem. Mój ideał, Danielle Kim inaczej Daisy miała drobną wadę. Mianowicie była w połowie ghoulem. Tak, zawsze miałem szczęście w miłości. Czy zamierzałem zrezygnować z dziewczyny, która może w przypływie złego humoru odgryźć mi twarz? Ależ skąd! Czy jestem masochistycznym psychopatą? Ależ oczywiście! Moje imię? Park Chanyeol i mimo wcześniejszego opisu mam jakieś resztki instynktu samozachowawczego i tlący się niedobitek rozumu. Czemu śmiem tak twierdzić wzdychając do ghoula? Ponieważ Danielle nie je ludzi! Dziwne? Z doświadczenia wiem, że nie ma ludzi i rzeczy dziwnych. Dobrze zacznę więc od objaśnienia jak działają pół ghoule. Tak więc ghoule nie tolerują ludzkiego jedzenia, przez budowę swojego języka. Pół ghoule nie mają tego problemu, gdyż są w połowie ludźmi. To wszystko co wiem. Jakieś pytania? Nie? Idealnie! Zaczynajmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz